Dlaczego czasem ciało robi coś „wbrew nam”
Ewa przyszła na sesję z pytaniem, które wracało do niej od lat: „dlaczego nie chudnę, mimo diet i zabiegów, które stosuję?”.
Mówiła, że nigdy nie była osobą, która dużo je. Nie lubiła gotować, często jadła mało, a mimo to jej ciało pozostawało duże.
Z czasem zaczęło ją to męczyć — bo wysiłek, który wkładała w odchudzanie nie przynosił efektu, a ona nie rozumiała dlaczego.
Podczas sesji pojawił się temat z bardzo wczesnego okresu życia, z czasu przedszkola.
Ewa przypomniała sobie sytuację przy posiłku. Jedną z pań lubiła bardziej niż inne — kojarzyła jej się z mamą, ufała jej bardziej niż innym przedszkolankom. Właśnie dlatego to zdarzenie zapamiętała tak wyraźnie. Podczas posiłku była przez tą panią zmuszona do zjedzenia całego posiłku. Nie mogła odejść od stołu ani odmówić. A mamy, która mogłaby ją obronić, wtedy nie było.
Dla dorosłego to drobny epizod z przedszkola. Dla dziecka — sytuacja, w której zostaje samo z napięciem i bezradnością.
Ewa powiedziała w trakcie sesji zdanie, które dużo wyjaśniało: „mało jem, a moje ciało i tak jest duże”.
O co tu chodzi?
W takich chwilach powstaje reakcja biologiczna.
W Totalnej Biologii patrzymy na ciało jak na system, który zawsze próbuje zapewnić nam bezpieczeństwo.
Jeśli nie można się obronić działaniem organizm szuka rozwiązania poprzez ciało.
W tej sytuacji konflikt dotyczył granic i przymusu: „nie mogę powiedzieć stop i nikt mnie nie chroni”; „ jestem za mała by stawić jej opór”
Dla dziecka jedyną możliwą strategią ochrony jest wzmocnienie siebie. Ciało interpretuje to bardzo dosłownie : większe ciało = silniejsze, trudniejsze do zdominowania, bezpieczniejsze.
Z kolei w pracy metodą dr Bradleya Nelsona Kod Emocji® sprawdzamy, czy emocja z tej sytuacji została uwięziona w ciele.
Emocja naturalnie powinna przejść przez trzy etapy:
1. ciało wytwarza wibrację danej emocji,
2. zaczynasz odczuwać emocję i zauważasz towarzyszące myśli, pojawiają się doznania fizyczne,
3. emocja jest przetwarzana i masz gotowość by zostawić ją za sobą.
Jeśli etap 2 lub 3 jest z jakiegoś powodu zakłócony w efekcie tego energia emocji może zostać uwięziona w ciele, a umysł będzie szukał rozwiązania dla tej sytuacji w inny sposób.
Dziecko jeszcze nie ma wykształconej pojemności na cały proces, stąd może się pojawić zablokowanie emocji.
Jeżeli reakcja została zatrzymana — zostaje zapisana w ciele i ciało zachowuje się tak, jakby sytuacja nadal trwała.
W opisanym przypadku – nie „mam nadwagę”, tylko „moje ciało nadal rozwiązuje problem poczucia braku bezpieczeństwa.”
Podczas pracy wróciłyśmy do tej sytuacji nie po to, żeby ją analizować, ale żeby sprawdzić, co zatrzymało się wtedy w ciele.
Najpierw pojawiło się napięcie — dokładnie takie, jakie Ewa pamiętała z tamtego momentu. Nie chodziło o samo jedzenie, tylko o brak możliwości powiedzenia „nie” i brak osoby, która mogłaby ją ochronić.
Podczas sesji pozwoliłyśmy ciału dokończyć to, co wtedy zostało przerwane — wypuścić energię zablokowanych emocji i poczuć zmianę.
W pewnym momencie napięcie wyraźnie opadło. Ewa opisała to jako poczucie ulgi i spokoju, którego wcześniej z tym wspomnieniem nie miała. Spojrzała na to zdarzenie raz jeszcze już bez emocji i nic nie czuła. Wyjaśniłam jej że przeszłości nie zmieniamy, znika zabarwienie emocjonalne które było przypisane do konkretnej sytuacji i to daje uczucie wolności. W kolejnych dniach zaczęły pojawiać się zmiany.
Ewa zaczęła gotować — coś, czego wcześniej unikała. Jedzenie przestało być czymś obciążającym, a stało się neutralne. Pojawiło się więcej lekkości i mniej napięcia w ciele.
Zmiana z czegoś trudnego stała się naturalnym powrotem do „normalności”. Pojawiła się sama, jakby organizm przestał robić coś, co wcześniej było konieczne do przetrwania.
Jeśli czujesz, że Twoje ciało od dawna próbuje coś powiedzieć, a kolejne próby „naprawiania” go nie przynoszą spokoju — możliwe, że nie potrzebuje więcej kontroli, tylko zrozumienia.
Na sesjach nie szukamy winy ani błędów. Ulgę przynosi uwolnienie blokad emocjonalnych a jeśli masz otwartość patrzymy, czy za objawem nie stoi historia, która kiedyś nie mogła się domknąć, żeby ciało przestało walczyć.
Jeżeli masz w sobie ciekawość, możesz sprawdzić, jak to wygląda u Ciebie – zapraszam Cię do kontaktu.
